Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
Po co jest Kościół? Paweł poszedł do Piotra, Jakuba, żeby się zapytać, czy NIE ROBI WSZYSTKIEGO NA PRÓŻNO! Kościół jest, kochani, po to powołany, żeby zdemaskować Matrix, ten szatański Matrix, który może spowodować, że będziemy się spalać dla Kościoła, że będziemy mieli ogromną wiedzę teologiczną, a będziemy robili to, co chce demon. Bo może w tym nie być miłości. Pamiętacie te szokujące słowa Hymnu o miłości? Choćbym posiadał wiedzę, choćbym wydał całą moją majętność dla ubogich, a miłości bym nie miał, jestem zerem. Jestem zerem! Kościół nas uczy kochać prawdziwie. Ale co to właściwie znaczy? Kościół nie jest po to, żebyśmy tylko wiedzieli więcej o Bogu, znali modlitwy, czy potrafili mówić o wierze. Kościół ma nam pomóc stać się ludźmi, którzy potrafią kochać tak, jak kocha Jezus. Jak? Przez Ewangelię, która pokazuje nam, czym jest prawdziwa miłość. Przez Eucharystię i sakramenty, w których spotykamy Chrystusa i otrzymujemy Jego łaskę. Przez modlitwę, która przemienia nasze serce. …Więcej
Ważne pytanie. Kościół jest przede wszystkim dlatego, że ustanowił go Jezus Chrystus, Syn Boży. Po wtóre ma prowadzić ludzi do zbawienia poprzez przyjęcie Chrztu świętego. Po trzecie dzięki Sakramentom świętym ma pomagać do życia w łasce uświęcającej i ciągłym uświęcaniu swojej duszy.
Warto uważnie wysłuchać! youtube.com/watch?v=Wh_GDXq9t74 22 sie 2026 "Holenderski biskup Rob Mutsaerts napisał list otwarty do Leona XIV, a w nim zawarł wszystkie dramatyczne pytania, które ciążą na duszach wielu katolików, a przede wszystkim uderza w synodalność, jałową paplaninę w Watykanie oraz odejście od misji i nawracania. Bp Mustaerts pisze m.in.: "Proszę pozwolić mi zadać niewygodne pytanie: co to wszystko rzeczywiście przyniosło? Nie: ile zorganizowano spotkań? Nie: ile sporządzono sprawozdań? Lecz: czy wiara stała się silniejsza? Czy Chrystus był głoszony wyraźniej? Czy wzrosła frekwencja na niedzielnej Mszy Świętej? " Prezentujemy list holenderskiego biskupa Roba Mutsaertsa w całości. youtube.com/watch?v=Wh_GDXq9t74
Chrześcijański pokój. Kiedy przychodzi czas, by porzucić własny spokój. „Gdy nadchodzi pora, gdy trzeba porzucić własny spokój i podjąć trudy dla chwały Boga, prawdziwy sługa Boży czyni to.” św. Katarzyna ze Sieny Są słowa, które brzmią szczególnie mocno w czasach, gdy człowiek tak łatwo może pomylić pokój z wygodą, a milczenie z roztropnością. Powyższa myśl przypisywana św. Katarzynie ze Sieny mówi o jednej z najtrudniejszych prawd życia chrześcijańskiego: nie zawsze wolą Bożą jest to, abyśmy mieli spokojne życie. Czasem Bóg pozwala, aby człowiek został wyrwany ze swojej wygody, bezpieczeństwa i przyzwyczajeń. Po to, aby nauczyć go miłości, która nie zatrzymuje się na własnym komforcie. Można mieć spokojne życie, a jednocześnie być daleko od Boga. Można unikać konfliktów, trudnych decyzji i odpowiedzialności, tłumacząc to roztropnością, podczas gdy w rzeczywistości, jest to po prostu lęk przed cierpieniem. Chrześcijański pokój nie oznacza przecież braku trudności. Prawdziwy pokój rodzi …Więcej
facebook.com/reel/3030014337332108 Modlitwa do Maryi, Królowej Nieba i ziemi Maryjo, Najświętsza Królowo Nieba i ziemi, Matko naszego Pana Jezusa Chrystusa, stajemy dziś przed Tobą z sercami pełnymi ufności. Ty, która królujesz z Chrystusem w chwale niebieskiej, spójrz łaskawie na swoje dzieci pielgrzymujące po ziemi. Bądź nam Pocieszycielką w smutku, Ucieczką w chwilach doświadczenia i Gwiazdą prowadzącą ku wieczności. Królowo pokoju, uproś nam pokój serca. Królowo rodzin, otaczaj nasze domy swoją macierzyńską opieką. Królowo chorych i cierpiących, przynieś ulgę tym, którzy płaczą. Królowo grzeszników, wyjednaj nam łaskę prawdziwego nawrócenia. Królowo Polski, czuwaj nad naszym narodem i prowadź nas zawsze drogą wiary. Maryjo, prowadź nas do Jezusa i naucz nas kochać Go całym sercem. Amen
Ewangelia na 22.08.2026 r. (Sobota): „Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, Anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości …Więcej
EWANGELIA (Mt 22, 34-40) piątek św. Piusa X, papieża, wspomnienie obowiązkowe Największe przykazanie Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy». Oto Słowo Pańskie. KOMENTARZ Przede wszystkim miłość. Pytanie faryzeuszów skierowane do Jezusa było podchwytliwe, bo doskonale wiedzieli, że miłość wyraża się przez zachowywanie Prawa. Jednocześnie mieli świadomość, że relacja z Bogiem została zredukowana do skrupulatnego przestrzegania różnorakich przepisów. Miłość zniknęła, a pozostało tylko Prawo. Taka …Więcej
Ten nazista, Ben-Gvir prezentuje obiekt, w którym będą odbywały się egzekucje Palestyńczyków. W obiekcie tym ludzie będą wieszani, a dla publiczności przygotowywane są „kabiny widokowe”. Media milczą, rządy milczą, świat milczy.
Papież ważny dla Polaków Polacy powinni szczególnie faworyzować tego świętego papieża, bo to jemu właśnie zawdzięczamy wezwanie w litanii loretańskiej „Królowo Polski, módl się za nami”. W 1906 roku ustanowił święto Matki Boskiej Częstochowskiej (przypadające 26 sierpnia) i wyniósł do godności bazyliki kościół na Jasnej Górze. A cztery lata później dodał jeszcze jedno święto do polskiego kalendarza liturgicznego – Matki Boskiej Królowej Polski (w tamtych latach było ustanowione dla dwóch diecezji: lwowskiej i przemyskiej). To on dodał do litanii loretańskiej wezwanie …
Spełnia się proroctwo o demonie, który używa telefonu komórkowego, by odwracać uwagę dzieci w kościele: św. Jan Bosko, 1865 r. W 1865 r. św. Jan Bosko opowiedział o śnie, który miał. Zobaczył kościół pełen młodzieży, ale tylko nieliczni podchodzili, by przyjąć Komunię Świętą. Wtedy w pobliżu ołtarza głównego pojawiło się coś niepokojącego: Bardzo wysoki mężczyzna z dwoma rogami wyrastającymi z głowy. W rękach trzymał dziwną „magiczną latarnię” (tak opisał ją św. Jan Bosko). Za jej pomocą sprawiał, że każdy młody człowiek widział to, co mogło go najbardziej rozpraszać Gry i rozrywki. Mecze i zawody. Swoją miejscowość i znane miejsca. Naukę i książki. Słodycze i rzeczy, których pragnęli. Rodzinę i przyjaciół. A nawet rzeczy, które mogłyby doprowadzić ich do grzechu. Gdy patrzyli na tę latarnię, przestawali zwracać uwagę na kościół, a wielu z nich przestało przystępować do Komunii Świętej. Św. Jan Bosko wyjaśnił, że sen ten oznaczał, iż diabeł robi wszystko, co w jego …Więcej
św. Bernard z Clairvaux w traktacie "O stopniach pokory i pychy". Mówi tam o tym jak pewni ludzie "schodzą" po stopniach pychy osiągając wreszcie stan "śmierci duszy". Człowiek "umarły na duszy" - "żywy trup" zaczyna się "rozkładać" tracąc powoli, ale nieubłaganie to, co można nazwać resztką jego człowieczeństwa, stając się coraz bardziej "trupem" i to tak dalece, stwierdza wielki Doktor Kościoła, że aż, w pewnym momencie "już cuchnie". Ten stan jest czymś najgorszym, co może nas spotkać, szczytem nieprawości i niegodziwości, a zarazem nieodwracalną, całkowitą degeneracją duchową i moralną człowieka. W jaki sposób dochodzi do tej degeneracji? Św. Bernard wyróżnia dwanaście etapów tego procesu. Zachęcam do refleksji nad tym wielkim dziełem, bardzo mocno opisuje stan dzisiejszego rozwalcowanego propagandą - Człowieka!!! A zwłaszcza tych na górze "uczonych w piśmie"!!!
facebook.com/reel/1625639948474955 Z czego się spowiadać? Grzech zaniedbania (zaniechania) polega na świadomym i dobrowolnym niewykonaniu dobra, które mogliśmy i powinniśmy uczynić. Oznacza on brak czynnej miłości wobec Boga i bliźnich w sytuacjach, gdy nasza reakcja była potrzebna. [1, 2] Wobec Boga Opuszczenie niedzielnej mszy świętej lub świąt nakazanych bez ważnej przyczyny. Całkowite zaniedbanie codziennej modlitwy i życia sakramentalnego. Brak wdzięczności za otrzymane dary i łaski. [1, 2] Wobec bliźnich Nieudzielenie pomocy osobie, która znajduje się w nagłej potrzebie lub niebezpieczeństwie. Przejście obojętnie obok człowieka głodnego, samotnego lub płaczącego. Brak reakcji na cudzą krzywdę, przemieszenie lub niesprawiedliwość. Odmówienie przebaczenia i pielęgnowanie urazy w sercu. Niezainteresowanie się losem chorych lub starszych sąsiadów i znajomych. [1, 2, 3, 4] W obowiązkach stanu Rodzice: brak troski o religijne, moralne i emocjonalne wychowanie dzieci. Pracownicy i …Więcej
Typowe bicie się w cudze piersi!!! Kapłan nie zaniedbuje Mszy Ś. bo, może ją sobie odprawić kiedy i JAKĄ!!! - chce! A za milczenie wobec głoszonych herezji przez tych , którzy mieli je gasić i demaskować - to, coś znacznie gorszego od opuszczenia mszopodobnej inscenizaji przez Wiernego, który pragnie żyć w Prawdzie i nie Obrażać Stwórcy i Zbawiciela
EWANGELIA (Mt 22, 1-14 - dłuższa) Przypowieść o zaproszonych na ucztę Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich …Więcej